Mam w planach w stosunkowo bliskiej przyszłości przeprowadzkę do Wałbrzycha. Jak tam z pracą? wynajmem mieszkań?. Polecacie jakieś dzielnice do zamieszkania? - a może nie polecacie. Można traktować to miasto jako docelowe czy raczej ludziska uciekają z tamtąd. I najważniejsze? - mam wsiąść łopatę gdybym chciał tą złotą ciuchcię wykopać czy tylko dynamit i do Pana Boga wysłać ten osławiony skład?
mnie tylko korki zabijają. a w metrze to ludzie się klonowali wręcz. nie miałem aua na wodę więc jak miałem mozliwość to myknałem stamtąd. mieszkałem na bielanach przy AWF a pracowałem w Netii na Poleczki. Godz takie że jechałem chyba z całą warszawą
no to miales hardcorowe zadanie choc niby mozna metrem smignac czy jakos tak (nie wiem, kilka lat juz nie jechalem )
bardziej mnie zdziwila taka mozliwosc wyboru na zasadzie - a to od przyszlego miesiaca/roku zaczynam mieszkac 500km dalej raczej nie jest to zbyt czesto spotykane
ja bym w takim wypadku raczej na polske sie nie decydowal .... no chyba ze trojmiasto
no zawsze byłem dziwny. ludzie na zachód a ja chciałem do czech/słowacji. ludzie do gdańska ja do wałbrzycha. pewnie jakby ludzie wyjeżdżali na antarktydę to ja bym obrał kierunek afryka. zawsze pod prąd innym i jakoś dobrze wychodziłem na tym
Yagr, pod względem korków wawie dorównuje tylko Poznań
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie