problem w tym, ze dobry kamerzysta krzyknal 2500pln za naprawde zajeb.... zmontowany film - troche to duzo za cos co i tak trafi gdzies na polke a za pare lat i tak sie nei da odczytać plyty

zwyczajowo okoliczni biora powyzej 1500pln za cos co mozna nazwac co najwyzej rejestracja uroczystosci a nie filmem - cos co zrobi najzwyklejszy amator z kamerą w dloni
Przemo pisze:a pozniej sie kamerzysta upije i tyle bedzie

a niech sie upije !!!! kto normalny lubi ogladac jak babcia Gienia z dzidkiem Stachem pląsa do "Białego misia" ?? wlasnie takie kasety sa beznadziejnym badziewiem za które sie placi bez sensu

to ja moge postawić kamere na statywie, wlaczyc "rejestracje" i sie samo nagra i nie musze za to tyle kasy placic ...
Przemo pisze:bo przeciez to jest jedyna taka chwila w zyciu
hehe i tym sposobem mamy na weselach przerost formy nad trescia

wesele jak z bajki za 50tys pln i rozwód po roku
czekam na dalsze propozycje
ps. dodam jeszcze, że w dobie nosnikow cyfrowych i latwego dostepu do sprzetu+softu to moze byc calkiem neizla zabawa potem montować sobie filmik

mozna sie pryz tym niezle ubawic
ps2. z fotografami jest podobna historia. za godzinną sesję w plenerze biorą ~1000pln. podczas sesji powstaje okolo 2-3 tys zdjec z ktorych sie wybiera 30-50zł (zaleznosci od fotografa). 60 min /2000 zdjec to da nam (o ile sie nie pomylilem w obliczeniach) okolo 1 zdjecie co 3 sekundy

to ja swoją lustrzaneczka tez moge ich po prosić zeby przez godzine spacerowali po Żelazowej Woli i idąc za nimi trzymać non stop wcisnietą migawkę

zrobi sie okolo 6000 zdjec i nei ma bata zeby nei wybrac z takiej ilosci 100 zdjec ktore sie beda podobac
