Strona 1 z 3
Porysowali mi autko... znowu :(
: 26 lis 2009, 18:51
autor: giereq
Witam Forumowiczów!
Wczoraj odebrałem swojego forda od lakiernika, malowałem tylny błotnik bo mi ktoś zrobił rysę aż do drzwi..., drzwi dało się wymienić znalazłem fajne w kolorze ale mimo to trzeba było trysnąć dwa elementy żeby to miało ręce i nogi. Postawiłem essiego wczoraj pod blokiem zadowolony z efektu. Rano wskakuje do pracy, chciałem sobie poglądać essiego w słoneczny dzień... i co widze ? rysę od tylnej lampy aż do połowy przednich drzwi...
zagotowałem się.... nawet jeden dzień nie cieszyłem się z normalnie wyglądającego auta.
Złapałem nerwa i zadzwoniłem zglosić szkodę z AC. Poprzednim razem babka mi pieprzyła że mała szkoda że stracę zniżki 10%...powiedziałem sobie pierdziele... to wychodzi w moim wypadku wzwyżkę o 30-40 zł. a za malowanie elementu dałem 300 zł (z rachunkiem plus 22%vat) i za demontaż osłony nadkola i ponowny montaż i uszczelnienie 50 zł...
Jak sobie radzicie w takichy sytuacjach ? czy tylko ja mam takiego pecha ? w dodatku to lakier srebro metalic.... ehhhh
żyć się odechciewa...
: 26 lis 2009, 18:54
autor: new90
pod blokiem stawiasz samochod?
: 26 lis 2009, 18:56
autor: giereq
tak niestety tak, nie chciałem kasy pakować 90 zł za parking... wole to zainwestować w remont bądź w inne auto.... ale chyba przemyślę to jeszcze raz....... i ten wgniot na drzwiach sie też pojawił przez jedną noc... i ch*** oderwał mi chromowaną listewkę z pod szyby... ale to akurat najmniejszy wydatek...
: 26 lis 2009, 18:59
autor: new90
widocznie ktos Cie szczegolnie nie lubi.... albo potrzebuje czesci do essa. ale raczej po złosci. wiec mysle ze lepiej dac za parking niz malowac co miesiac
: 26 lis 2009, 19:01
autor: Yagr
giereq, współczuję...

ps. ale popraw ten tytuł bo nie wiadomo o jaka pomoc w karoserii pytasz a najlepiej wstaw to w tematyce dowolnej bo niestety nic na takie przypadki forumowicze ci nie pomogą... trzeba by ochronę wykupić i nogi z dupy wyrywać takim sk....m

: 26 lis 2009, 19:03
autor: Mucka13
przestaw auto w inne miejsce, albo zapoluj na tego idiote.
a może to ten lakiernik;] specjalnie znowu zarysował żebyś do niego wrócił ;p
: 26 lis 2009, 19:07
autor: giereq
generalnie to właśnie nie mam wrogów

a lakiernik to jest z innej częsci miasta, napewno nie wie gdzie mieszkam. Ciekaw jestem tylko co mi powiedzą z ubezpieczalni... i czy przez noc ktoś nie dokończy swojego dzieła.... miał ktoś z Was taki przypadek z roszczeniem bez sprawcy ? ubezpieczalnia teraz może sobie wymyślić że to ja zrobiłem...
: 26 lis 2009, 19:10
autor: new90
a na jakim osiedlu mieszkasz bo widze ze tez radom?
: 26 lis 2009, 19:16
autor: giereq
ehhh... michałów.... a Ty new90 ?
: 26 lis 2009, 19:18
autor: new90
ja obecnie pod radomiem bo starzy chate wybudowali ale do niedawna srodmiescie.
pw do Ciebie
: 26 lis 2009, 20:57
autor: Jamszoł
giereq, Z tego co widze na zdjeciach , to powinno się obejść tym razem bez lakiernika.
Ta rysa nie wyglada mi na zbyt głęboką .
kup sobie pastę do polerowania - najlepiej "średnią" i "wykańczającą" czy jak to tam się nazywa (w sklepie będą wiedzieli)
wystarczy pasta i flanela i jakieś 30 minut poświęcone na polerowanie .
Ale nie teraz - odczekaj jakiś tydzień , bo masz za świeży lakier.
Powinno wszystko zejść - to rysa po lakierze bezbarwnym - nie naruszająca bazy (koloru)
: 26 lis 2009, 20:58
autor: KuRowSKi
Tylko ty masz porysowane czy jeszcze ktoś?
: 26 lis 2009, 21:27
autor: Kudłaty_EZG
proponuje kamerke sprytnie ukrytą a potem dorwij śmiecia wpierdol porządnie a na koniec popraw odemnie
: 26 lis 2009, 22:01
autor: piter
ja bym pojechal do lakiernika i tak naprawde bym sie jego zapytal o opinie co on o tym sadzi.mysle ze ta rysa jest nie grozna do spolerowania.i dobra rada zapoluj na tego szkodnika.pozdro
: 27 lis 2009, 02:14
autor: Albercik
ech, znam Twój ból. sam długo się nie nacieszyłem ładnym lakierem na Essie (po zakupie). To już trzecie moje auto zniszczone u mnie pod blokiem. Najgorsze jest to, że nie ma na to reguły. Nie da się wyczaić kto to. Raz jednego typa dorwałem, co lusterka ludziom upier*alał (tak dla zabawy), to żeśmy z sąsiadem mu wpierdol spuścili, że go R-ka zabrała. Skończył się problem lusterek oberwanych na osiedlu...