Porysowali mi autko... znowu :(
Moderator: Moderatorzy
-
giereq
Porysowali mi autko... znowu :(
Witam Forumowiczów!
Wczoraj odebrałem swojego forda od lakiernika, malowałem tylny błotnik bo mi ktoś zrobił rysę aż do drzwi..., drzwi dało się wymienić znalazłem fajne w kolorze ale mimo to trzeba było trysnąć dwa elementy żeby to miało ręce i nogi. Postawiłem essiego wczoraj pod blokiem zadowolony z efektu. Rano wskakuje do pracy, chciałem sobie poglądać essiego w słoneczny dzień... i co widze ? rysę od tylnej lampy aż do połowy przednich drzwi...
zagotowałem się.... nawet jeden dzień nie cieszyłem się z normalnie wyglądającego auta.
Złapałem nerwa i zadzwoniłem zglosić szkodę z AC. Poprzednim razem babka mi pieprzyła że mała szkoda że stracę zniżki 10%...powiedziałem sobie pierdziele... to wychodzi w moim wypadku wzwyżkę o 30-40 zł. a za malowanie elementu dałem 300 zł (z rachunkiem plus 22%vat) i za demontaż osłony nadkola i ponowny montaż i uszczelnienie 50 zł...
Jak sobie radzicie w takichy sytuacjach ? czy tylko ja mam takiego pecha ? w dodatku to lakier srebro metalic.... ehhhh
żyć się odechciewa...
Wczoraj odebrałem swojego forda od lakiernika, malowałem tylny błotnik bo mi ktoś zrobił rysę aż do drzwi..., drzwi dało się wymienić znalazłem fajne w kolorze ale mimo to trzeba było trysnąć dwa elementy żeby to miało ręce i nogi. Postawiłem essiego wczoraj pod blokiem zadowolony z efektu. Rano wskakuje do pracy, chciałem sobie poglądać essiego w słoneczny dzień... i co widze ? rysę od tylnej lampy aż do połowy przednich drzwi...
zagotowałem się.... nawet jeden dzień nie cieszyłem się z normalnie wyglądającego auta.
Złapałem nerwa i zadzwoniłem zglosić szkodę z AC. Poprzednim razem babka mi pieprzyła że mała szkoda że stracę zniżki 10%...powiedziałem sobie pierdziele... to wychodzi w moim wypadku wzwyżkę o 30-40 zł. a za malowanie elementu dałem 300 zł (z rachunkiem plus 22%vat) i za demontaż osłony nadkola i ponowny montaż i uszczelnienie 50 zł...
Jak sobie radzicie w takichy sytuacjach ? czy tylko ja mam takiego pecha ? w dodatku to lakier srebro metalic.... ehhhh
żyć się odechciewa...
Ostatnio zmieniony 26 lis 2009, 19:03 przez giereq, łącznie zmieniany 1 raz.
-
giereq
tak niestety tak, nie chciałem kasy pakować 90 zł za parking... wole to zainwestować w remont bądź w inne auto.... ale chyba przemyślę to jeszcze raz....... i ten wgniot na drzwiach sie też pojawił przez jedną noc... i ch*** oderwał mi chromowaną listewkę z pod szyby... ale to akurat najmniejszy wydatek...
- Yagr
- Posty: 14715
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
giereq, współczuję...
ps. ale popraw ten tytuł bo nie wiadomo o jaka pomoc w karoserii pytasz a najlepiej wstaw to w tematyce dowolnej bo niestety nic na takie przypadki forumowicze ci nie pomogą... trzeba by ochronę wykupić i nogi z dupy wyrywać takim sk....m
ps. ale popraw ten tytuł bo nie wiadomo o jaka pomoc w karoserii pytasz a najlepiej wstaw to w tematyce dowolnej bo niestety nic na takie przypadki forumowicze ci nie pomogą... trzeba by ochronę wykupić i nogi z dupy wyrywać takim sk....m
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
-
giereq
generalnie to właśnie nie mam wrogów
a lakiernik to jest z innej częsci miasta, napewno nie wie gdzie mieszkam. Ciekaw jestem tylko co mi powiedzą z ubezpieczalni... i czy przez noc ktoś nie dokończy swojego dzieła.... miał ktoś z Was taki przypadek z roszczeniem bez sprawcy ? ubezpieczalnia teraz może sobie wymyślić że to ja zrobiłem...
- Jamszoł
- Posty: 22193
- Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
- Lokalizacja: Kalisz
- Pojemność: 2300
- Rocznik: 2008
- Generacja: MK4
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
giereq, Z tego co widze na zdjeciach , to powinno się obejść tym razem bez lakiernika.
Ta rysa nie wyglada mi na zbyt głęboką .
kup sobie pastę do polerowania - najlepiej "średnią" i "wykańczającą" czy jak to tam się nazywa (w sklepie będą wiedzieli)
wystarczy pasta i flanela i jakieś 30 minut poświęcone na polerowanie .
Ale nie teraz - odczekaj jakiś tydzień , bo masz za świeży lakier.
Powinno wszystko zejść - to rysa po lakierze bezbarwnym - nie naruszająca bazy (koloru)
Ta rysa nie wyglada mi na zbyt głęboką .
kup sobie pastę do polerowania - najlepiej "średnią" i "wykańczającą" czy jak to tam się nazywa (w sklepie będą wiedzieli)
wystarczy pasta i flanela i jakieś 30 minut poświęcone na polerowanie .
Ale nie teraz - odczekaj jakiś tydzień , bo masz za świeży lakier.
Powinno wszystko zejść - to rysa po lakierze bezbarwnym - nie naruszająca bazy (koloru)
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
proponuje kamerke sprytnie ukrytą a potem dorwij śmiecia wpierdol porządnie a na koniec popraw odemnie
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
-
Albercik
ech, znam Twój ból. sam długo się nie nacieszyłem ładnym lakierem na Essie (po zakupie). To już trzecie moje auto zniszczone u mnie pod blokiem. Najgorsze jest to, że nie ma na to reguły. Nie da się wyczaić kto to. Raz jednego typa dorwałem, co lusterka ludziom upier*alał (tak dla zabawy), to żeśmy z sąsiadem mu wpierdol spuścili, że go R-ka zabrała. Skończył się problem lusterek oberwanych na osiedlu...