Pomysł na mandaty

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
KacpeR
Posty: 962
Rejestracja: 10 lis 2007, 14:13
Lokalizacja: STP - Stąporków
Kontakt:

Pomysł na mandaty

Post autor: KacpeR »

Jakie jest wasze zdanie na temat mojego pomysłu:
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem było by zastosowanie "taryfikatora ilościowego". Chodzi o to, by wysokość mandatu i liczba punktów karnych była uzależniona od ilości otrzymanych wcześniej mandatów. W ten sposób kierowcy którym po raz pierwszy zdarzyło się popełnić wykroczenie mogliby uniknąć wysokiej kary. Natomiast recydywiści, którzy nagminnie łamią przepisy dostawali by coraz wyższe kary, aż do momentu kiedy "poczują zimną wodę na głowie". Sam staram sie jeździć bezpiecznie, ale sporadycznie zdarza mi się złamać przepisy (często bezsensowne), niestwarzając większego zagrożenia i myślę, że tak jeździ większość kierowców. Gdyby do tego dołączyć rozsądny i logiczny podział wykroczeń wg skali zagrożenia oraz uwzględniając wysokość zarobków kierowcy, mielibyśmy niemal idealny taryfikator mandatów. Osobiście uważam pomysł Rządu (wysokość mandatu uzależniona od czasu zapłaty) za beznadziejny i stawiający na świetnej pozycji bogatych obywateli oraz krzywdzący biedniejszych, którym być może po raz pierwszy zdarzyło się złamać przepisy...
Tigerbart

Post autor: Tigerbart »

No i np. mamy gościa co miał 5 mandatów za nadmierną prędkość i nagle zatrzymuje go policja za nie zapięcie pasów - ma zaplacić 50 tys zł mandatu i dostać 30000 punktów?

Ja uważam, że nie tędy droga, aby znaleźć złoty taryfikator mandatów, tylko zastanowić się dlaczego większość kierowców łamie przepisy w taki czy inny sposób i wyciągnąć wnioski. ZAWSZE kierowcy będą kombinować jak sobie poradzićz nowym taryfikatorem, jeśli przyczyna tych wykroczeń nie zostanie wieliminowana.

TO jest właśnie największy błąd, że skupia się nie na przyczynie w/w zdarzeń, tylko na skutku.
Blazey

Post autor: Blazey »

Pomysł jakiś to jest. Ale raczej nie do realizacji. Raz, że system notuje punkty, ale nie notuje za co zostały przyznane. Dwa, wykroczeń jest tyle, że było by to zbytnie rozdrobnienie i w sumie blokada systemu.
Są kraje, gdzie mandaty są przyznawane proporcjonalnie do dochodów i mandaty czasem wynoszą przerażające sumy.
Podstawową sprawą jest zmiana funkcji policji w kraju. Ze służby, której głównym zadaniem jest szykanowanie kierowców, w służbę mającą przede wszystkim pomgać, a dopiero w ostateczności karać. O darmozjadach ze straży miejsciej nie spomnę, bo mnie zbanują za przeklinanie.
Awatar użytkownika
KacpeR
Posty: 962
Rejestracja: 10 lis 2007, 14:13
Lokalizacja: STP - Stąporków
Kontakt:

Post autor: KacpeR »

Tak, przyczyna jest ważniejsza niż karanie i nie ma wątpliwości. Gdyby przepisy były lepiej skonstruowane i lognicznie - dla ludzi po prostu, było by bezpieczniej. Na przykład ilość znaków - masakra.
Ale ogólnie pytanie dotyczyło karania - czyli mandatów i punktów. I zaznaczyłem że trzeba było by to logicznie powiązać (rodzaj wykroczenia + który raz + zagrożenie stworzone + zarobki <<< te 4 czynniki dobrze powiązać ze sobą - mądrze!)
Tigerbart

Post autor: Tigerbart »

No i właśnie o tym mówię Blazey, bo mogli by się zająć pomaganiem itp. jeśli udałoby się zminimalizować przyczyny zachowań kierowców na drodze.

Mówię tu o warunkach do jazdy w PL w pełnym znaczeniu tego słowa, oraz zasad i metod szkolenia nowych kierowców. Mógłbym sporo o tym napisać ale tekst byłby tak długi że ohohooo
Awatar użytkownika
KacpeR
Posty: 962
Rejestracja: 10 lis 2007, 14:13
Lokalizacja: STP - Stąporków
Kontakt:

Post autor: KacpeR »

Oj ja też... :mrgreen:
Awatar użytkownika
nonam
Posty: 4680
Rejestracja: 06 wrz 2007, 23:24
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: nonam »

Fakt faktem, trzeba zacząć od przyczyn, ale Bartek nie okłamujmy się, na drogach spotykamy sporo kierowców, którzy delikatnie mówiąc jeżdżą jak debile, czy to jadąc o godzinie 14 w piątek krajówką wloką się 40km/h bo zobaczyli troszkę śniegu na polu, czy w drugą stronę, cymbałów wyprzedzających na trzeciego albo i czwartek, wymuszających pierwszeństwo gdzie tylko się da, nie stosujących kierunkowskazów itp itd. Sądzę że do takich zachowań jednak nie doprowadzają chore i tak przepisy, ale ludzie którzy albo myślą że są mistrzami kiery, albo wcale nie powinni mieć prawka, bo zwyczajnie nie potrafią jeździć a wyjazd do marketu jest jak misja do Afryki. Wina ludzkich zachowań leży po obu stronach, albo nawet po trzech, chorych przepisów, czepiającej się pierdół policji no i oczywiście nas, kierowców. Żeby było lepiej trzeba by zmieniać wszystko na raz, bo pojedynczo to raczej nie wyjdzie.
Bo z mocą jest tak, że zawsze jej za mało.

Kierowca bombowca.
Awatar użytkownika
Mateklobez
Posty: 3381
Rejestracja: 16 wrz 2009, 21:32
Lokalizacja: Łobez / Rees
Pojemność: 1597
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Hatchback
Kontakt:

Post autor: Mateklobez »

Ale wam się nudzi... :roll:
Zachodniopomorska Elita
*Escort Turnier Ghia 1,8 TD 1999
*Escort MK7 "RS1600" 1996
>Fiesta ST150 2008
>>C4 Picasso 2.0 BlueHDi150 2015
dziku
Posty: 589
Rejestracja: 06 gru 2008, 20:10
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: dziku »

Moim zdaniem lepszym - choć też nei do końca sprawiedliwym - rozwiązaniem byłoby płacenie mandatów proporcjonalnie do zarobków jak to jest w niektórych krajach.
Awatar użytkownika
WieSiu
Posty: 23725
Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
Lokalizacja: Wrocław
Pojemność: 1600
Rocznik: 1985
Generacja: MK3
Nadwozie: Sedan
Kontakt:

Post autor: WieSiu »

Tigerbart pisze:bo mogli by się zająć pomaganiem itp.
no mogliby, czlowiek najpierw pomaga wyjechac koledze ze sniegu, zaraz potem brakuje mu paliwa,dojezdza jakims cudem na stacje, ktora jest nieczynna bo remont. W tym czasie przesiada sie do tego auta,co sie zakopalo wczesniej, jedzie po zbiorniczek na paliwo, paly podjezdzaja (wczesniej juz bylo widac,ze chcieli obserwowac gdy auto bylo wyciagane ze sniegu). Prosza dokumenty, nie ma,bo leza 20m od auta (w domu) i daja mandat mimo dostarczenia dokumentow. Potem paly sie gdzies schowaly i czekaly az zostanie zabrane auto ze stacji. Oczywiscie po zatankowaniu i wyjechaniu ze stacji wyskakuja i druga kontrola, tym razem juz ostrzejsza (za klotnie o te wczesniejsze dokumenty 20m od auta), bo nie dosc ze znow dokumenty,to przeszukanie bagaznika i czepienie sie ze nie ma trójkata i gasnicy (okazalo sie na nastepny dzien ze trójkąt jest). Dokementy byly,ale bez przegladu,wiec dane tylko OC,zeby dokumentow nie zabrali (Sprytna metoda),bo by trzeba bylo po nie jechac potem daleko bo auto jeszcze nieprzerejestrowane. Nie mowie juz nawet o tym,ze w tym czasie zatrzymali by na kontrole alkomatem z 10 osob, ale nie,po co,lepiej czepiac sie pierdół...... KUR... jak ja nienawidze takiego zachowania policji, dobrze ze sa tez normalni policjancji. Nie mam zamiaru za to placic, choc podpisalem oczywiscie mandat, bo bylem juz o 3 w nocy zmeczony i zimno troche bylo. Do tego gnojki jechali na halogenach przed wlaczeniem sygnalizacji optycznej na dachu. Wiec zlamali przepisy,ale sproboj sie ich czepic,to bym dostal jeszcze wiecej mandatu.... MASAKRA !!!!
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011

x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
ODPOWIEDZ