Analfabetyzm u pracowników Poczty Polskiej
Moderator: Moderatorzy
- Yagr
- Posty: 14715
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
Analfabetyzm u pracowników Poczty Polskiej
przez ilu pracowników poczty polskiej musi przejść przesyłka zanim trafi do adresata? Ja nie wiem... ale wszyscy oni musza byś analfabetami! Dwa dni temu wysłałem koledze Patrick obiecany wskaźnik paliwa.... wczoraj sąsiadka odebrała przesyłkę.... moja sąsiadka! Na paczuszcze było wielkimi literami napisane "Adresat" oraz adres Patrick'a... poniżej drobnym drukiem na wszelki wypadek napisałem "nadawca" i swój adres. Czy naprawde na poczcie nie rozróżniaja tych dwóch określeń? Można sie wku...ć! Załączam fotke przesyłki z rozmazanymi danymi osobowymi 
- Załączniki
-
- Zdjcie105.jpg (60.88 KiB) Przejrzano 88 razy
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
Re: Analfabetyzm u pracowników Poczty Polskiej
Nie żebym traktował to osobiście ale ja też pracuję w Poczcie i nie jestem analfabetą.Yagr pisze:przez ilu pracowników poczty polskiej musi przejść przesyłka zanim trafi do adresata? Ja nie wiem... ale wszyscy oni musza byś analfabetami!
A w moim przekonaniu w ww. przypadku to błąd popełniłeś Ty. Na każdej poczcie masz "WZóR POPRAWNEGO ADRESOWANIA". Niestety złamałeś podstawowe zasady tego co jest tam umieszczone - więc na Twoim miejscu pretensje miałbym tylko do siebie...
-
Tigerbart
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
Yagr, na większych rozdzielniach to już nie ludzie a automaty dzielą listy i dlatego problemem była zamiana miejscami adresata i nadawcy bo automat rozpoznaje kod pocztowy a nie napis adresat czy nadawca
a co do analfabetyzmu to o niego można już oskarżać jedynie listonosza który to dostarczył zamiast przynieść z powrotem na pocztę
a co do analfabetyzmu to o niego można już oskarżać jedynie listonosza który to dostarczył zamiast przynieść z powrotem na pocztę
Post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu następującym po tym terminie. Autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
Kiedy znajdziemy się na zakręcie.. redukcja, but i odcięcie
- WieSiu
- Posty: 23725
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
najważniejsze że nie zginęło gdzieś na poczcie jak kiedyś moja przesyłka pobraniowa. Nie mówię już o tym że jakiś czas temu dostawałem co chwilę przesyłki do innych ludzi do swojej skrzynki,pewnie się denerwowali że nie dochodzą. Do tego wnerwia mnie że co chwilę albo nie dostaje avizo,albo dostaje nieaktualne. Więc mimo wszystko uważam że na pp pracują analfabeci i złodzieje,oczywiście są wyjątki,między innymi dziku.
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
-
Kudłaty_EZG
- Posty: 3397
- Rejestracja: 23 sie 2009, 10:31
- Lokalizacja: Głowno
- WieSiu
- Posty: 23725
- Rejestracja: 28 mar 2004, 17:41
- Lokalizacja: Wrocław
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 1985
- Generacja: MK3
- Nadwozie: Sedan
- Kontakt:
ale jakbyś się przyjrzał rynkowi,to mniej jest problemów z firmami kurierskimi,niż z poczta polska.
Ford Thuderbird 4.6 1996
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
Escort 2.0 150KM LPG Cabrio 1991
Suzuki Vitara 1998 2.0 V6
Kymco Super 9 LC 2011
x Orion 1.6 79KM 1985 Automat, Lancia Phedra 3.0 204KM 2004, Windstar 3.0 148KM LPG 1997, Escort 1.8TD 90KM Van 1997, Scorpio 2.9 24v 207KM Sedan 1995, Fiesta 1.3 60KM 5D 1996, Escort 1.6 105KM 3D 1996, Escort 1.8 TD 70KM Van 1999, Puma 1.7 125KM 1998, Escort 1.8 TD 90KM Kombi Ghia 1996, Escort 1.3 60KM LPG 5D 1994/1995, Skoda 105 1984 a potem 1982
- Yagr
- Posty: 14715
- Rejestracja: 23 lip 2006, 00:12
- Lokalizacja: Kraków
- Pojemność: 1598
- Rocznik: 2007
- Generacja: MK2
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
dziku, tylko że tu sytuacja wyglądała tak że ja nie wpisywałem w ogóle nadawcy (nie widziałem takiej potrzeby) tylko pani na poczcie poprosiła o dopisanie co też zrobiłem na wolnym miejscu (i fakt jest faktem że zwykle adresat jest właśnie tam). I to mnie właśnie najbardziej wku... A co do automatów to chyba nie obsługują paczek tylko listy.
Dzisiaj byłem to reklamować i na początku pani z okienka nie chciała absolutnie przyjąć paczki z powrotem do wysłania więc poprosiłem kierowniczkę i w miłej atmosferze sprawę dało sie jednak załatwić. Ciekawe czy znowu trafi do mnie?
Dzisiaj byłem to reklamować i na początku pani z okienka nie chciała absolutnie przyjąć paczki z powrotem do wysłania więc poprosiłem kierowniczkę i w miłej atmosferze sprawę dało sie jednak załatwić. Ciekawe czy znowu trafi do mnie?
Polak potrafi!!
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
ale mu się nie chce...
a jak mu się zechce...
to potrafi
spieprzyć!
P I W O L E C Z Y !
"wszystko co ma cycki lub koła będzie sprawiało problemy"
-
Albercik
-
kris
Mnie dzisiaj doprowadziła do szału firma kurierska
Kolporter Express,tydzień temu od gościa z Budgoszczy na Allegro kupiłem dokładke zderzaka,czekam i czekam,w końcu napisałem @ że przesyłki nie ma,dzisiaj gość dzwoni i mówi że nadał ją 2.06 i na stronie Kolportera w zakładce "śledz przesyłke" jest adnotacja że awizacja 4.06 -16.29(nie pamiętam czy o tej godz. byłem w domu) i druga awizacja dziś o 17.47,na bank byłem w domu od 16.45,po prostu kurier przygrał w h.....,jutro zadzwonie do Łodzi i ich sp....jak burą suke,prawdopodobnie będę musiał jutro jechać do Łodzi i osobiście ją odebrać.
Nie korzystajcie z usług KOLPORTER EXPRESS,to są oszuści.

Nie korzystajcie z usług KOLPORTER EXPRESS,to są oszuści.
kris powiem Ci, że ja miałam podobną sytuację ale z GLS. Niby paczka była awizowana łącznie 3 razy (w takich godzinach, że nie było szans by ktokolwiek był wtedy w domu) i dopiero 3 awizo znalazłam przyczepione do domofonu (gdzie domofon jest na zewnątrz bloku i nawet zwykły przechodzień mógłby sobie wyjąć). Firma położona w innej miejscowości, więc dzwoniłam kilka razy i w efekcie, po umówieniu się na konkretny dzień, kurier przywiózł mi paczkę. Na kartce wyczytałam, że uznali to jako reklamację i prośbę o ponowne doręczenie. Straciłam trochę nerwów i czasu ale paczka doszła pod drzwi 
-
kris
Paula,ale kurier podał do systemu ,że dziś o 17.47 był i nikogo nie było!,byłem ja,matka,ojciec,syn i brachol,który przyjechał z Łodzi.
Po prostu olał klienta,albo nie chciało mu się podjechać,albo nie miał czasu albo go pszczoła w d...ugryzła,albo mu kobita nie dała,tak mi ciśnienie podniósł,że się gotuje.
Jutro dzwonie do Łodzi i zobaczymy co powiedzą.
Po prostu olał klienta,albo nie chciało mu się podjechać,albo nie miał czasu albo go pszczoła w d...ugryzła,albo mu kobita nie dała,tak mi ciśnienie podniósł,że się gotuje.
Jutro dzwonie do Łodzi i zobaczymy co powiedzą.