¤ ['] Mam nowe zwierzątko"2"
Moderator: Moderatorzy
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
Zapytam w tym temacie. Mojego kota chyba auto przetrąciło w nocy z soboty na niedziele, w sobote jeszcze ze mną spał, w niedziele leżał pod drzwiami i miałczał. Nie za bardzo chodzi, tylko leży i miałczy biedak, tylna łapa krzywa taka jakaś przy udzie 
Może ktoś wie czy w lecznicy mu pomogą ? Zal usypiać czy coś takiego bo super z niego kot, najlepszy jakiego mieliśmy do tej pory
. Ma dopiero 5 miesięcy.
Nie mam teraz czasu i kasy żeby podjechać z nim do lecznicy, chciałbym się dowiedzieć czy idzie go uratować
Zdjęcia mojego psa i kota wrzucę jak net będzie dobrze śmigał
Może ktoś wie czy w lecznicy mu pomogą ? Zal usypiać czy coś takiego bo super z niego kot, najlepszy jakiego mieliśmy do tej pory
Nie mam teraz czasu i kasy żeby podjechać z nim do lecznicy, chciałbym się dowiedzieć czy idzie go uratować
Zdjęcia mojego psa i kota wrzucę jak net będzie dobrze śmigał
-
ELpYndoL
mateusz_175, odpowiadając bez emocji... w lecznicy za darmo Ci powiedzą czy go odratują. uśpić i tak go musisz w razie czego humanitarnie - nie łopatą. dlatego tak czy siak do lecznicy
a tak z emocjami... chyba lepiej żebyśmy się nie poznawali kolego
a tak z emocjami... chyba lepiej żebyśmy się nie poznawali kolego
Profesjonalna kosmetyka samochodowa.
Pranie, usuwanie rys, zabezpieczenie, renowacja, detailing
www.car-efekt.pl
"Twoje auto, Twoją wizytówką"
Pranie, usuwanie rys, zabezpieczenie, renowacja, detailing
www.car-efekt.pl
"Twoje auto, Twoją wizytówką"
Tak nie krytykujcie bo jak nie ma chłopak kasy to co zrobi? Miałam przypadek z Perszingiem łapę rozciął sobie u nas to miejsce nadgarsta,Straszne to było 2 godz kasy szukałam i ledwie zywego psa dowiozłam escortem ,i zrobili mu szycie w nocy.Całe auto było we krwii ale psa odratowalam.Ale jak nie ma skąd to uwierzcie mi ciężko sie pogodzić z mękami zwierzęcia ,nikt tego nie zrozumie dopóki tego nie przejdzie.
I jak sytuacja z kociakiem? Udało się dotrzeć do weta?mateusz_175 pisze:Zapytam w tym temacie. Mojego kota chyba auto przetrąciło w nocy z soboty na niedziele, w sobote jeszcze ze mną spał, w niedziele leżał pod drzwiami i miałczał. Nie za bardzo chodzi, tylko leży i miałczy biedak, tylna łapa krzywa taka jakaś przy udzie
Może ktoś wie czy w lecznicy mu pomogą ? Zal usypiać czy coś takiego bo super z niego kot, najlepszy jakiego mieliśmy do tej pory. Ma dopiero 5 miesięcy.
Nie mam teraz czasu i kasy żeby podjechać z nim do lecznicy, chciałbym się dowiedzieć czy idzie go uratować
Zdjęcia mojego psa i kota wrzucę jak net będzie dobrze śmigał
-
mateusz_175
- Posty: 978
- Rejestracja: 01 lis 2009, 18:21
- Lokalizacja: Wiązownica
Dzięki krytykom za słowo, może by też tak wieszać kierowców co zabijają koty ?. Stało się to w nocy z soboty na niedziele, miałem go na intensywną terapie zawieźć do szpitala ?
Ira, Paula, kot miewa się co raz lepiej, siostra była z nim u weterynarza, nie pytałem się co i jak, ważne że dochodzi do siebie
Po za tym, nie pracuję, w piątek kupiłem świece do Forda ( 140zł ) i ostatnio kilka innych części więc nie miałem skąd wziąść. Przeprowadzka, brak czasu, ciągle coś trzeba kupić do nowego domu, rodzice nie bardzo by chcieli wyłożyć kase na kota zwłaszcza że teraz spore wydatki...
Może co niektórzy zrozumieją...
Ira, Paula, kot miewa się co raz lepiej, siostra była z nim u weterynarza, nie pytałem się co i jak, ważne że dochodzi do siebie
Po za tym, nie pracuję, w piątek kupiłem świece do Forda ( 140zł ) i ostatnio kilka innych części więc nie miałem skąd wziąść. Przeprowadzka, brak czasu, ciągle coś trzeba kupić do nowego domu, rodzice nie bardzo by chcieli wyłożyć kase na kota zwłaszcza że teraz spore wydatki...
Może co niektórzy zrozumieją...