cidzej pisze: trzeba bylo wogole sie w tym temacie nie wychylać, bo teraz masz juz u paru osob grubego minusa

Może i masz racje

. Szkoda że skreślacie człowieka za to że nie zawiozłem kota w niedziele rano do szpitala
KudłatyEZG pisze:
nawet na moim zadupiu całodobowa lecznica jest

U mnie na zadupiu nie ma
Paula pisze:Ech... dobrze, że z kociakiem coraz lepiej.
Ale podejście niestety kompletnie nieodpowiedzialne masz i tu nic Cię nie usprawiedliwia. Miej odłożoną jakąś gotówkę "tak na wszelki", ze zwierzakami różnie bywa, a czemu ma cierpieć przez Twój brak wyobraźni? Zwierzęta też odczuwają BÓL. Oby to była lekcja na przyszłość z której wyciągnąłeś poprawne wnioski. Zwierzęta to nie zabawki, jak się już zdecydowałeś na posiadanie, to jesteś za niego odpowiedzialny i nie możesz się biernie przyglądać jak cierpi...
Dokładnie wgłebiając się w temat. Kota wzięła siostra ( edukuje się w gimnazjum, więc nie ma dajmy na to 100zł tak o wak gdy niestety kotu przytrafi się taka "przygoda" ).
Rozumiem Cię Paula, wiem że zwierzęta też cierpią, nie jestem bez serca że tak to nazwę. Mamy w sumie 3 koty ( oprócz tego pupila co o nim piszę to 2 przybłędy, pupil je tak jak ja, szynka, nawet więcej ode mnie, najlepsze jedzenie chyba jakie może ), do tego 15 letni pies, więc nie mają źle.
Ale i tak pewnie znowu ktoś mnie skreśli za to i owo, może nawet dostanę za to ostrzeżenie/bana (?). Nie będę się więcej tłumaczył, więcej w tym temacie nie piszę. Pozdr.
