Wszystko ustalone, Punto trafia na warsztat 15 listopada by zacząć operację uzdrowienia silnika. Przede wszystkim zatrzymać absorbcję oleju ponad normę oraz coraz większe ubytki chłodziwa. To ostatnie to wynik nieszczelności uszczelki pod głowicą w okolicach 1 i 4 cylindra. Wycieki są z dwóch stron i nie ma na co czekać. Na szczęście to ten lepszy przypadek czyli płyn ucieka na zewnątrz, a nie do oleju. Nie zapowietrza się także układ chłodzenia, wszystko tu działa wciąż bardzo dobrze. Do remontu zostały zakupione części oryginalne tak by poskładać to jak w fabryce co też nie jest już takim łatwym zadaniem ale mimo wszystko trochę prostszym niż do Fordów +30. Na plus bo koszt części jest niewielki jak na zapotrzebowanie do tego zadania. Plan wstępny zakłada rozbiórkę głowicy i poddanie jej kompleksowej regeneracji. Wyjęcie głowicy pozwoli natomiast na diagnozę dołu silnika m.in. stan pierścieni. Wtedy też okaże się jak wielki zakres prac to będzie. Na razie pozostaje cierpliwie czekać na ustalony termin.
Nadeszło Jutro i wymieniłem wahacze w opelku. Nikt nie chciał dostąpić zaszczytu wymiany Musiałem sam. Lewy był tragiczny i teraz przejazd przez progi to przyjemność
Prawy nawet w miarę ale już lekko pękała guma
Załączniki
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
Zgodnie z zapowiedzią Fiat trafił do warsztatu w połowie listopada. Rozbiórka silnika uwidoczniła i potwierdziła problem coraz większej nieszczelności uszczelki pod głowicą. Wydawało się, że wyciek największy jest w okolicach pierwszego cylindra. Ale okazało się iż nieszczelność z okolic czwartego jest poważniejsza stąd też w ostatnim czasie był mokry korpus skrzyni biegów. Teraz pozostaje czekać na wieści ze szlifierni gdzie pojechała nie tylko zdemontowana głowica ale również cały blok. Jest podejrzenie absorbcji oleju nie tylko przez głowicę ale również przez pierścienie. Widoczne są bowiem obwodowe ślady wypłukiwania na denkach tłoków charakterystyczne dla tego typu przypadłości. Więcej za czas jakiś gdy nadejdą pierwsze diagnozy poparte rozbiórką i pomiarami. Niestety szlifiernie mające uznanie dysponują odległymi terminami zwłaszcza w okolicach zbliżających się świąt i końca roku.
Załączniki
Samochód oddany w doborowym Fiatowskim towarzystwie
Komora z na wpół zdemontowanym silnikiem
Zdjęta uszczelka głowicy która puszczała z dwóch obszarów
Blok silnika po demontażu głowicy i uszczelki
Rzut oka na gładzie
Punto z zauważalnie odciążonym przodem, znak że się dzieje
To nie ma tu żadnego znaczenia bo samochód od nowości w rodzinie i przez inny pryzmat jest optyka choćby tego co trzeba wykonać zgodnie ze sztuką by dalej służył długie lata w niezawodności. Poza tym tak zrobioną jednostką przy odpowiedniej dbałości (a o to to już zadbam) można przejeździć wiele lat i wiele tysięcy kilometrów. Tak prostych samochodów już nie będzie, więc warto dbać o to co pozostało. Tym bardziej z takimi historiami gdy samochód traktuje się jak towarzysza rodziny i służy nieprzerwanie od samego początku. Zatańczy na złomowym grobowcu niejednego współczesnego wynalazku.
Wymieniłem oleum w edgu, filtry i czeka mnie wymiana kratki zderzaka, osłony radaru. I pójdzie na sell, zrobił już 30 tyś km od zakupu albo lekko więcej.