Nie no Jerzyk to nie są uroki zimy tylko uroki debili na drogach.
To co piszesz to zaiste jest prawda, byłem teraz kilka dni na wypadzniku w Rożnowie, powiem tak:
Górskier drogi, pełno zakrętów, biała zaśnieżona jezdnia a ja na spacerku z psem, no kurna jak mnie minął jeden gość Octawią to myślałem że jestem gdzieś na pasie lotniska bez kitu to miał chyba ze stówkę, ZGROZA
Jak sami by te konsekwencie ponośili to pies im morde lizał ale pszewaznie bywa tak ze konsekwencie ponoszą nie winni pszez takich gupoli i to tragiczne konsekwencie
tak to prawda, pamietam kiedys za czasow szkoly podstawowej maz mojej wychowawczyni jechal sobie spokojnie do pracy do miejscowosci oddalonej o 16 km, po drodze sa 2 wioski jadac przez jedna z nich mial wypadek, nie mogli go wyciagnac z samochodu i ......
a to wszystko przez jakiegos pajaca ktory wyprzedzal na 3 w terenie zabudowanym na podwojnej ciaglej. normalnie brak slow
Aaaalllleeee wyrąbany nagrobek, nie takie jak u nas przy drogach pod drzewami
Giną przeważnie ludzie, którzy wyprzedzaja na trzeciego,a to głupota największa, bo każdy przecież zna możliwości swojego samochodu, własny rozum i powinien wiedzieć kiedy może wyprzedzać
tak czest bywa jednak w tym przypadku o ktorym wspomnialem to zginela osoba niewinna ktora jechala poprawnie zgodnie z przepisami a zawinil ten czubek co wyprzedzal i jakos jemu nic sie nie stalo