co was irytuje na drogach??
Moderator: Moderatorzy
-
xero
A mnie drażnią ciężarówki które jeżdżą jedna za drugą, nie robiąc luk miedzy sobą. Nie mówiąc już tak jak poprzednicy napisali osoby które w ogóle nie mają pojęcia o jeździe samochodem. Albo im silnik zgaśnie na światłach, albo zaśpią porażka. O dziurach w drogach nie muszę wspominać. Co mnie jeszcze denerwuje nauki jazdy w Szczecinie mamy ich dużo osobiście nie mam nic do osób które nimi kierują ale do instruktorów którzy uczą ludzi jak niby "prawidłowo" jeździć w rzeczywistości tak jak ostatnio widziałem kursant z prawego pasa skręca w lewo - nieporozumienie już nie mowie o tamowaniu ruchu. Kursanci którzy maja 1 może 2 godzinę jazd czyli dopiero zaczynają są pchani na miasto i się zaczyna stres takiej osoby = powolna jazda = gaśniecie samochodu itd.
- kupiec
- Posty: 13025
- Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
- Lokalizacja: tychy
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 2005
- Generacja: Inny samochód
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
kolego litości!Kursanci którzy maja 1 może 2 godzinę jazd czyli dopiero zaczynają są pchani na miasto i się zaczyna stres takiej osoby = powolna jazda = gaśniecie samochodu itd.
przypomnij sobie jak ty miałeś 1 może 2 godzine jazd
mnie irytują debile którym się wiecznie śpieszy. prosze wyjechać z domu czy firmy 5-10 min wcześniej i będzie bez stresu i irytacji.
Adaś mnie też
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
-
xero
Ja jestem litościwy, dlatego nic do kursantów nie mam a ja swoje pierwsze 5h spędziłem na placu bo taka była procedura niezaleznie ile bym wczesniej nie jezdzil co bym nie potrafił byl plac i juz wlasnie po to by nie stwarzac korkow na ulicach. Sol jest irutujaca to fakt. Przewaznie jak jezdze na trasie Szczecin - koszalin - Szczecin zuzywam 10 l plynu do spryskiwaczy zalezy czy jest slucho czy morko.
- kupiec
- Posty: 13025
- Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
- Lokalizacja: tychy
- Pojemność: 1600
- Rocznik: 2005
- Generacja: Inny samochód
- Nadwozie: Kombi
- Kontakt:
A moją ulice ( ul. Dąbrowskiego w Tychach ) nazywają " aleją eLek" bo co dziennie wszystkie eLki z Tychów i okolic parkuja tyłem równolegle czy jak tam to się nazywa (17 lat temu zdawałem prawko) i mam utrudniony dojazd do domu. ale jakoś nie rycze i trąbie. przyjmuje to tak jak to, że muszę płacić podatki 
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
-
bogdanatorx
W siedlcach to samo. Z racji ze unas jest WORD to mamy Lek prawie tyle co "cywilnych" samochodow. Korki są niemiłosierne. W**wia mnie nie kursant bo wiadomo ze sie uczy ale debil instruktor ktory jak wyzej było pisane kaze wykonac lewoskret na najbardziej zatłoczonej czesci miasta. Czy nie mozna tego robic poza ścisłym centrum miasta lub chociaz nie w godzinach 15-16?! Ponadto denerwują mnie łyse karki w BMW i golfach III którzy to myślą że są królami szos.
I na koniec denerwuje mnie brak kultury. Jak stoje 10 minut i nie moge wyjechac z podporzątkowanej. Co to komu szkodzi puscić JEDEN samochód!
I na koniec denerwuje mnie brak kultury. Jak stoje 10 minut i nie moge wyjechac z podporzątkowanej. Co to komu szkodzi puscić JEDEN samochód!
-
Majkel
No tak, to też irytuje, nawet jak na wyjazd z podporządkowanej czeka kilka aut to gdyby chociaż co trzeci z nas wpuścił po jednym to będzie i płynnie i bezstresowobogdanatorx pisze:Jak stoje 10 minut i nie moge wyjechac z podporzątkowanej. Co to komu szkodzi puscić JEDEN samochód!
A co do L-ek, ja pracuję w Bielsku-Białej gdzie też mieści się WORD i kursantów jest mnóstwo bo cała okolica zdaje w Bielsku egzamin, ale przyznam się że nie miałem jeszcze przez te kilka lat żadnych extremalnych przygód z "nauką jazdy", jeżdżą po Bielsku nawet nieźle... tyle że niedawno na publicznym parkingu pod zakładem L-ka przerysowała 3 auta moim kumplom z pracy przy próbie zaparkowania tyłem... Powiedzcie mi... czego w tym czasei pilnował ten instruktor
-
Majkel
-
deathrider_85
Wiesz mi pod szkołą było szkoda jak mi L przerysowała zderzak i zwiałaMajkel pisze:Gdyby to była chociaż kursantka to bym się nie zdziwił, ale to był chłopaczek, który po tym wszystkim się tak trząsł że jak policja pojechała to nie był w stanie jechać, instruktor musiał siadać za kółkiem... Szkoda chłopaka, będzie się teraz pewnie bał...cidzej pisze:kolanka kursantki
Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
-
deathrider_85
Wiesz mi pod szkołą było szkoda jak mi L przerysowała zderzak i zwiałaMajkel pisze:Gdyby to była chociaż kursantka to bym się nie zdziwił, ale to był chłopaczek, który po tym wszystkim się tak trząsł że jak policja pojechała to nie był w stanie jechać, instruktor musiał siadać za kółkiem... Szkoda chłopaka, będzie się teraz pewnie bał...cidzej pisze:kolanka kursantki
Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
-
Majkel
Ja mam to szczęście że raczej latam przez Podlesie i Hałcnów więc tam eLek się raczej nie widuje... Za to na mieście raczej nie narzekam, n ochyba że na skrzyżowaniu al. Andersa i ul. Bystrzańskiej, ale tam zaraz jest WORD na Szyndzielni więc skupisko 10-20 elek na jednym skrzyżowaniu to norma i zawsze któryś młody szofer nawalideathrider_85 pisze:Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd
A co do nauki jazdy samej w sobie to i tak jestem zdania że instruktorzy powinni pilnować takich rzeczy
No cóż deathrider_85, przepisy to przepisy, instruktor musi się ich trzymać a tam są takie ograniczenia w prędkości, więc to raczej nie wina eLekdeathrider_85 pisze:Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
Co do eLek to się nie wypowiadam - każdy z nas się kiedyś uczył. I sami pomyślcie ile razy na każdego z nas wtedy psioczyli inni kierowcy... Poza tym to temat rzeka i chyba szkoda czasu żeby się tym zajmować.
A co do tematu co mnie irytuje na polskich drogach. Głównie 2 rzeczy:
1) kierowcy jadący lewym pasem 50 km/h, którzy mimo wolnego prawego pasa trzymają się lewego krawężnika jakby się do niego przykleili...
2) kierowcy dla których "zima" oznacza Vmax = 40 km/h... I to tak w mieście jak i na trasie O_o
A co do tematu co mnie irytuje na polskich drogach. Głównie 2 rzeczy:
1) kierowcy jadący lewym pasem 50 km/h, którzy mimo wolnego prawego pasa trzymają się lewego krawężnika jakby się do niego przykleili...
2) kierowcy dla których "zima" oznacza Vmax = 40 km/h... I to tak w mieście jak i na trasie O_o