co was irytuje na drogach??

Miejsce gdzie możesz pisać o wszystkim co nie podlega klasyfikacji

Moderator: Moderatorzy

xero

Post autor: xero »

A mnie drażnią ciężarówki które jeżdżą jedna za drugą, nie robiąc luk miedzy sobą. Nie mówiąc już tak jak poprzednicy napisali osoby które w ogóle nie mają pojęcia o jeździe samochodem. Albo im silnik zgaśnie na światłach, albo zaśpią porażka. O dziurach w drogach nie muszę wspominać. Co mnie jeszcze denerwuje nauki jazdy w Szczecinie mamy ich dużo osobiście nie mam nic do osób które nimi kierują ale do instruktorów którzy uczą ludzi jak niby "prawidłowo" jeździć w rzeczywistości tak jak ostatnio widziałem kursant z prawego pasa skręca w lewo - nieporozumienie już nie mowie o tamowaniu ruchu. Kursanci którzy maja 1 może 2 godzinę jazd czyli dopiero zaczynają są pchani na miasto i się zaczyna stres takiej osoby = powolna jazda = gaśniecie samochodu itd.
Awatar użytkownika
Adaś
Posty: 1292
Rejestracja: 19 lip 2005, 19:44
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Adaś »

a mnie teraz irytuje SóL... :P
jest: koreański wysokoobrotowiec :mrgreen:
był: Ford Escort 1.3 mk6 1992r.
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13025
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: kupiec »

Kursanci którzy maja 1 może 2 godzinę jazd czyli dopiero zaczynają są pchani na miasto i się zaczyna stres takiej osoby = powolna jazda = gaśniecie samochodu itd.
kolego litości!
przypomnij sobie jak ty miałeś 1 może 2 godzine jazd :razz:
mnie irytują debile którym się wiecznie śpieszy. prosze wyjechać z domu czy firmy 5-10 min wcześniej i będzie bez stresu i irytacji.
Adaś mnie też aaa
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
xero

Post autor: xero »

Ja jestem litościwy, dlatego nic do kursantów nie mam a ja swoje pierwsze 5h spędziłem na placu bo taka była procedura niezaleznie ile bym wczesniej nie jezdzil co bym nie potrafił byl plac i juz wlasnie po to by nie stwarzac korkow na ulicach. Sol jest irutujaca to fakt. Przewaznie jak jezdze na trasie Szczecin - koszalin - Szczecin zuzywam 10 l plynu do spryskiwaczy zalezy czy jest slucho czy morko.
Awatar użytkownika
Jamszoł
Posty: 22193
Rejestracja: 29 lip 2006, 01:17
Lokalizacja: Kalisz
Pojemność: 2300
Rocznik: 2008
Generacja: MK4
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: Jamszoł »

mnie wkurzają IDIOCI instruktorzy , którzy świeżym kursantom każą robić w godzinach szczytu lewoskręt i wtedy całe skrzyżowanie jest zaźgane.
To ulubiona zabawa instruktorów z całego byłego woj. kaliskiego.
Oczy 6.11.2010/15.01.2020 [ 28.08.2012_16.30 ]
Awatar użytkownika
kupiec
Posty: 13025
Rejestracja: 08 paź 2007, 00:34
Lokalizacja: tychy
Pojemność: 1600
Rocznik: 2005
Generacja: Inny samochód
Nadwozie: Kombi
Kontakt:

Post autor: kupiec »

A moją ulice ( ul. Dąbrowskiego w Tychach ) nazywają " aleją eLek" bo co dziennie wszystkie eLki z Tychów i okolic parkuja tyłem równolegle czy jak tam to się nazywa (17 lat temu zdawałem prawko) i mam utrudniony dojazd do domu. ale jakoś nie rycze i trąbie. przyjmuje to tak jak to, że muszę płacić podatki :razz:
تاجر القواعد
[*] 1.8 TD
Bo ja lubię coś napisać i potem to sobie czytać. Dzięki temu jestem mądry, bo to są bardzo mądre te moje posty
bogdanatorx

Post autor: bogdanatorx »

W siedlcach to samo. Z racji ze unas jest WORD to mamy Lek prawie tyle co "cywilnych" samochodow. Korki są niemiłosierne. W**wia mnie nie kursant bo wiadomo ze sie uczy ale debil instruktor ktory jak wyzej było pisane kaze wykonac lewoskret na najbardziej zatłoczonej czesci miasta. Czy nie mozna tego robic poza ścisłym centrum miasta lub chociaz nie w godzinach 15-16?! Ponadto denerwują mnie łyse karki w BMW i golfach III którzy to myślą że są królami szos.
I na koniec denerwuje mnie brak kultury. Jak stoje 10 minut i nie moge wyjechac z podporzątkowanej. Co to komu szkodzi puscić JEDEN samochód!
Majkel

Post autor: Majkel »

bogdanatorx pisze:Jak stoje 10 minut i nie moge wyjechac z podporzątkowanej. Co to komu szkodzi puscić JEDEN samochód!
No tak, to też irytuje, nawet jak na wyjazd z podporządkowanej czeka kilka aut to gdyby chociaż co trzeci z nas wpuścił po jednym to będzie i płynnie i bezstresowo :D
A co do L-ek, ja pracuję w Bielsku-Białej gdzie też mieści się WORD i kursantów jest mnóstwo bo cała okolica zdaje w Bielsku egzamin, ale przyznam się że nie miałem jeszcze przez te kilka lat żadnych extremalnych przygód z "nauką jazdy", jeżdżą po Bielsku nawet nieźle... tyle że niedawno na publicznym parkingu pod zakładem L-ka przerysowała 3 auta moim kumplom z pracy przy próbie zaparkowania tyłem... Powiedzcie mi... czego w tym czasei pilnował ten instruktor :?: :?: :?:
Awatar użytkownika
cidzej
Posty: 11803
Rejestracja: 11 sie 2006, 15:15
Lokalizacja: WE/WI/WW/WSC
Pojemność: 1400
Rocznik: 1996
Generacja: MK7
Nadwozie: Cabrio

Post autor: cidzej »

Majkel pisze:czego w tym czasei pilnował ten instruktor
kolanka kursantki :D
Majkel

Post autor: Majkel »

cidzej pisze:kolanka kursantki
Gdyby to była chociaż kursantka to bym się nie zdziwił, ale to był chłopaczek, który po tym wszystkim się tak trząsł że jak policja pojechała to nie był w stanie jechać, instruktor musiał siadać za kółkiem... Szkoda chłopaka, będzie się teraz pewnie bał...
deathrider_85

Post autor: deathrider_85 »

Majkel pisze:
cidzej pisze:kolanka kursantki
Gdyby to była chociaż kursantka to bym się nie zdziwił, ale to był chłopaczek, który po tym wszystkim się tak trząsł że jak policja pojechała to nie był w stanie jechać, instruktor musiał siadać za kółkiem... Szkoda chłopaka, będzie się teraz pewnie bał...
Wiesz mi pod szkołą było szkoda jak mi L przerysowała zderzak i zwiała :evil:. Na szczęście był nielakierowany, ale i tak się minimalnie skrzywił. Teraz jak widzę L próbującą zaparkować koło mnie to od razu każe jej spadać. Koleś do końca życia zapamięta, że przy parkowaniu trzeba myśleć, a nie słuchać instruktora. JESTEM ZA POWROTEM PLACU MANEWROWEGO!

Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
deathrider_85

Post autor: deathrider_85 »

Majkel pisze:
cidzej pisze:kolanka kursantki
Gdyby to była chociaż kursantka to bym się nie zdziwił, ale to był chłopaczek, który po tym wszystkim się tak trząsł że jak policja pojechała to nie był w stanie jechać, instruktor musiał siadać za kółkiem... Szkoda chłopaka, będzie się teraz pewnie bał...
Wiesz mi pod szkołą było szkoda jak mi L przerysowała zderzak i zwiała :evil:. Na szczęście był nielakierowany, ale i tak się minimalnie skrzywił. Teraz jak widzę L próbującą zaparkować koło mnie to od razu każe jej spadać. Koleś do końca życia zapamięta, że przy parkowaniu trzeba myśleć, a nie słuchać instruktora. JESTEM ZA POWROTEM PLACU MANEWROWEGO!

Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
Majkel

Post autor: Majkel »

deathrider_85 pisze:Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd
Ja mam to szczęście że raczej latam przez Podlesie i Hałcnów więc tam eLek się raczej nie widuje... Za to na mieście raczej nie narzekam, n ochyba że na skrzyżowaniu al. Andersa i ul. Bystrzańskiej, ale tam zaraz jest WORD na Szyndzielni więc skupisko 10-20 elek na jednym skrzyżowaniu to norma i zawsze któryś młody szofer nawali :D

A co do nauki jazdy samej w sobie to i tak jestem zdania że instruktorzy powinni pilnować takich rzeczy :!: Mimo wszystko ten młody człowiek dopiero się uczy i po to ten koleś siedzący obok niego ma podobny zestaw pedałów żeby interweniować w takich przypadkach, a nie żeby pomagać w ruszaniu pod górkę... Takie jest moje zdanie.
Awatar użytkownika
morgon
Posty: 802
Rejestracja: 20 cze 2007, 21:33
Lokalizacja: Buczkowice

Post autor: morgon »

deathrider_85 pisze:Poza tym jak jeździsz do bielska ul. Krakowską to musisz przyznać, że jeżdżące tam "L" są naprawdę wpieniające. Ciągle 40-50km/h, itd.
No cóż deathrider_85, przepisy to przepisy, instruktor musi się ich trzymać a tam są takie ograniczenia w prędkości, więc to raczej nie wina eLek
dziku
Posty: 589
Rejestracja: 06 gru 2008, 20:10
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: dziku »

Co do eLek to się nie wypowiadam - każdy z nas się kiedyś uczył. I sami pomyślcie ile razy na każdego z nas wtedy psioczyli inni kierowcy... Poza tym to temat rzeka i chyba szkoda czasu żeby się tym zajmować.

A co do tematu co mnie irytuje na polskich drogach. Głównie 2 rzeczy:

1) kierowcy jadący lewym pasem 50 km/h, którzy mimo wolnego prawego pasa trzymają się lewego krawężnika jakby się do niego przykleili...

2) kierowcy dla których "zima" oznacza Vmax = 40 km/h... I to tak w mieście jak i na trasie O_o
ODPOWIEDZ