Niedługo po wjechaniu w piaski udało nam się konkretnie zakopać

Następnie przyszedł czas na fajną górkę na której się pobawiliśmy trochę:)



Potem po długiej drodze przez las dotarliśmy do pięknej rzeczki

Potem wdarliśmy się w teren prawdziwie pustynny i niestety jazda po ruchomych piaskach zakończyła się marnie dla paru aut - poprostu ugrzęźliśmy

Ale z pomocą przyszedł po raz kolejny Disco2 Michała. Nie ma żadnych 'tuningowych' blokad ale w zasadzie brnął najlepiej z nas wszystkich, dzięki liftowi 1cal na tyle i naprawdę świetnym oponom:


Po wydostaniu się z ruchomych piasków udaliśmy się w inne rejony na kopny śnieg:


Po polach przyszła kolej na odrobinę błota:

Po błotku jeszcze trochę przejechaliśmy się po polach i drobnych oazach leśnych. A to takie foto w ramach bonusa jak to wygląda
